Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

CwanaRyba

Ocena użytkowników:  / 1
SłabyŚwietny 

Wywiad z aktualnym Mistrzem Polski w wędkarstwie brzegowo-plażowym, Rafałem Udzielą 2011

Rafał Udziela odbiera tytuł Mistrza Polski w wędkarstwie brzegowo-plażowym.

 

 Na samym początku wywiadu, chciałbym pogratulować tytułu aktualnego Mistrza Polski w wędkarstwie brzegowo/plażowym surf casting.

C.R. -Może na początek kilka zdań o sobie?

R.U. Mam 29 lat, jestem żonaty, zawodowo zajmuję się tworzeniem systemów informatycznych. Wędkarstwem „zaraził” mnie mój tata, który zaczął zabierać mnie na ryby jak miałem 4 lata.

C.R.- Od jak dawna interesujesz się surf castingiem i jak długo go już uprawiasz?

R.U. W morzu zacząłem wędkować około 16 lat temu, ale pierwsze ryby łowiłem w porcie i z falochronu. Plażowych łowów spróbowałem 2 lata później, ale na sukcesy musiałem poczekać jeszcze 2 lub 3 lata, aż miałem siłę dorzucić do miejsc, gdzie przebywały ryby. Maniakiem plaży jestem, jeśli dobrze pamiętam, od 11 lat.

C.R.- Czy brałeś już udział w innych zawodach wędkarskich nie koniecznie związanych z wędkarstwem plażowym i z jakimi wynikami/sukcesami?

R.U. Zeszły rok był inauguracją moich startów w zawodach. Pierwsze były Mistrzostwa Polski brzegowo-plażowe w Karwi, w których chciałem sprawdzić, jak wypadam na tle wędkarzy wprawionych w tym sporcie i poszerzyć swoją wiedzę. Złapałem tylko jedną rybę, która dała mi 28 miejsce. Potem była Darłowska Plaża, którą zakończyłem na piątym miejscu. W innych kategoriach nie startowałem, gdyż chciałbym się wyspecjalizować we wspaniałej metodzie łowienia, jaką jest surfcasting.

C.R.- Na zawody przyjechałeś sam, czy może z rodzina lub innymi wędkarzami z kola lub klubu?

R.U. Na zawody przyjechałem z rodziną. Oprócz mnie w zawodach startował tata i brat.

C.R.- Miałeś okazje połowic w przed dzień zawodów, by sprawdzić plażę, czy może start w zawodach był z marszu i żadne przygotowanie do zbadania łowiska nie były poczynione?

R.U. Przyjechaliśmy 3 dni przed zawodami rozpoznać tą część plaży. Gdy ma się więcej czasu można poznać ukształtowanie dna na większym odcinku wybrzeża, odległość żerowania ryb i ich upodobania. Podczas treningu codziennie wiał zimny wschodni wiatr i ryby nie brały. Mogłem za to zweryfikować poprawność wykonania zestawów i poćwiczyć rzuty.

C.R. Czy charakter plaży Darłówka zachodniego, był według Ciebie równy pod względem dostępności ryb dla każdego z uczestników? Oraz, czy szczęście w losowaniu stanowisk mogło wpłynąć na ilość złowionych ryb?

R.U. Większość miejsc była równa i dawała dostęp wędkarzom do ryb. Problematyczne były według mnie ostatnie miejsca w sektorze B (bliżej falochronu), gdzie rozciągały się szerokie płycizny, co przy silnym wietrze nieprzypadkowe złowienie ryby czyniło, według mnie, prawie niemożliwym. Pewnym utrudnieniem odznaczały się miejsca pośrodku małych zatoczek, gdzie trzeba było rzucić około 15 metrów dalej niż koledzy po bokach, żeby osiągnąć tą samą odległość od stoków rynny.

C.R. Byłeś nastawiony na początku zawodów bardziej na połów leszcza, czy fladry?

R.U. W pierwszej turze nastawiłem się na leszcze. Złowiłem tylko, a może aż, jedną sztukę. Na całych zawodach padły jeszcze dwa leszcze, w tym jeden z nich w pierwszej turze.

C.R.- Czy panujące na zawodach warunki pogodowe mam na myśli wiatr i prąd wody przyczyniły się do obrania przez Ciebie jakieś specjalnej strategii, która mogła się przyczynić do złowienia większej ilości ryb?

R.U. Trudne pytanie, gdyż złowiłem tylko 3 ryby. Może byłoby ich więcej, jakbym od początku nastawił się na flądry. Co do strategii, to dobrałem zestawy do panujących warunków i nie mam na myśli samej masy obciążenia, ale i konstrukcję zestawu. Wszystko zostało dostosowane do osiągania maksymalnie długich rzutów w panujących warunkach. Wydaje mi się, że aktywne szukanie ryb po oddaniu dalekiego rzutu  pomogło mi je złowić.

C.R.- Jakiego sprzętu używałeś na zawodach i czy dawał on rade dość ciężkim warunkom pogodowym?

R.U. Wędkowałem sztywnymi wędkami węglowymi ze średniej półki, o długości 4.2 m, ciężarze wyrzutu do 250g i dość czułych szczytówkach. Kołowrotki o szpuli stałej do łowienia w morzu, wielkość 5000. Na kołowrotkach żyłka koniczna 0.30mm-0.60mm. Takim zestawem osiągałem dobre rzuty, zestaw trzymał się stabilnie na dnie i pozwalał na aktywne łowienie. Brania były widoczne, co też jest ważne.

C.R. -Czy odległości rzutów miały wpływ na ilość łowionych przez ciebie ryb?

R.U. Myślę, że tak. Koledzy łowiący w najbliższym sąsiedztwie w obu turach łowili bliżej i złowili mniej ryb. Nie zapominajmy, że długi rzut jest zawsze atutem. W każdej chwili możemy rzucić bliżej lub podciągnąć zestaw (jeśli łowimy bez kolców).

C.R. Czy informacje spływające na bieżąco z plaży podczas zawodów od zawodników, pomogły Tobie w jakiś sposób zbliżyć się do zwycięstwa?

R.U. Tak. Telefonowałem do taty i brata jak i rozmawiałem z sędzią. Mając obraz wyników kolegów można na bieżąco reagować. W pierwszej turze leszcz dawał mi miejsce w pierwszej piątce, a flądry padały sporadycznie, więc do końca tej tury nie zmieniałem strategii. W drugiej turze po zebraniu większej ilości informacji przestawiłem się na łowienie fląder, co pozwoliło mi wygrać.

C.R.- Jeśli to nie tajemnica, to opisz jak wyglądał zestaw na który złowiłeś większość ryb

R.U. Łowiłem na zestaw z dwoma haczykami, w którym oba haki mocowane były na czas rzutu w klipsach (górny w klipsie do surfcastingu, dolny w specjalnym krętliku z klipsem) i ustawione były od ciężarka w stronę wędki. Zakończeniem zestawu był specjalny ciężarek bez wąsów, zbliżony w konstrukcji do odwróconej piramidy.

C.R.- W kilku zdaniach, jak byś opisał swoją drogę do sukcesu na II Mistrzostwach Polski w wędkarstwie brzegowo-plażowym surf casting Darłówko 2011

R.U. Ćwiczyłem rzuty. Analizowałem filmy z zawodów rzutowych i starałem się poprawić ruch ciała i postawę. Trening odbywał się bez wędki, którą zastąpiłem kijem od szczotki. Po drugie sporo czytałem o łowieniu z plaży. Fora polskie, angielskie, niemieckie jak i Wasz portal. Przeczytałem kilka książek o wędkarstwie brzegowym, a dzięki nim uświadomiłem sobie swoje błędy z poprzednich zawodów. Zakupiłem też akcesoria do wykonania różnych wariantów zestawów plażowych.

C.R- Gdyby za pomocą wehikułu czasu udało by się Tobie jeszcze raz wrócić do dnia zawodów, co byś poprawił w i tak najlepiej rozegranych przez Ciebie zawodów?

R.U. Od początku łowiłbym flądry. Zmieniłbym też zestaw na wędce, którą przeznaczyłem do eksperymentowania z zestawami.

C.R. Od kiedy reprezentujesz Team Grauvell i jak to się stało, ze się w tym gronie znalazłeś? Czy jako Team Grauvell można Was odnaleźć w sieci np. własna strona www i co trzeba zrobić, by w takim zespole się znaleźć?

R.U.Do Team Grauvell Poland zostałem zaproszony na tegorocznych Plażowych Mistrzostwach Polski w Darłówku. Firma Grauvell posiada polską stronę internetową (http://www.grauvell-polska.pl/). Oczywiście istnieje też międzynarodowa strona grauvell.com, na której, na przykład  w wersji niemieckiej, można znaleźć ciekawe opisy z wypraw znakomitego wędkarza i wielokrotnego mistrza Niemiec Andreasa Burkhardta.

C.R. Jak oceniasz poziom umiejętności i stopień przygotowania innych uczestników zawodów II Mistrzostw Polski w Darłówko?

R.U. Nie czuję się wystarczająco kompetentny do oceny kolegów. 

C.R. Jakie plany zawodnicze związane z surf castingiem na przyszłość, czy zagościsz na Darłowskiej plaży 2011 pod koniec sierpnia? Jest to w końcu impreza, cieszącą się dużą popularnością wśród wędkarzy nie koniecznie związanych bezpośrednio z PZW.

R.U. W miarę możliwości będę startował na zawodach organizowanych nad Bałtykiem. Wybieram się na czerwcowe zawody w Orzechowie i na Piaskowego Dorsza w Karwi. Na Darłowską Plażę bardzo bym chciał pojechać, gdyż są to świetne zawody bez stresu towarzyszącego mistrzostwom, i jeśli praca mi na to pozwoli to chętnie wystartuję. Co do innych planów marzą mi się Mistrzostwa Świata i Otwarte Mistrzostwa Europy, które odbywają się co roku w Anglii. Może uda mi się, dzięki firmie Grauvell, wziąć udział w Mistrzostwach Niemiec.

C.R. - Czy Twoim zdaniem Mistrzostwa Polski w surf castingu powinny obowiązywać tylko dla członków i zawodników PZW? Jest przecież cala rzesza wędkarzy nie związanych z tą organizacja, a prezentująca bardzo wysoki poziom wędkarskiego rzemiosła. Było wielu chętnych na uczestnictwo w tej imprezie jednak regulamin zawodów nie zezwalał im na wzięcie udziału. Poszerzenie zawodów o tego rodzaju zawodników mogło by jeszcze bardziej podnieść poziom i rangę zawodów.

R.U. Oficjalne Mistrzostwa Polski powinny być tak zorganizowane, żeby można było utworzyć w końcu reprezentację Polski na Mistrzostwa Świata i Europy w wędkarstwie brzegowym. Nie wiem, czy można to osiągnąć bez PZW. Jest coraz więcej zawodów towarzyskich, w których coraz więcej osób startuje, więc każdy może wybrać coś dla siebie.

C.R. -Na sam koniec zmuszony jestem zadać Tobie pytanie, jak oceniasz organizacje samych zawodów, prace organizatorów, sponsorów, sędziów oraz mediów które odpowiedzialne są za nagłośnienie i promowanie takich imprez? Oraz czego Tobie życzyć w tym i następnym sezonie wędkarskim?

R.U. Pozytywnie oceniam organizację zawodów, wysiłek organizatorów i pracę sędziów, z zastrzeżeniem co do zmian w regulaminie w przeddzień zawodów. Jeśli chodzi o sponsorów to nie zawiedli oczekiwań. Co do mediów, tu niestety są dalej problemy, choć dostrzegam pewien postęp. Kilka osób, które rozmawiały ze mną podczas zawodów, przyszło specjalnie kibicować i podejrzeć „zawodowców”. Jest to w dalszym ciągu mała grupa kibiców. Czego mi życzyć? Więcej czasu na wędkowanie z plaży i wielu brań.

Gratuluje jeszcze raz sukcesu i tytułu Mistrza Polski, oraz dziękuje za wywiad dla www.CwanaRyba.pl , którego gościem był przypominam aktualny Mistrz Polski Rafał Udziela.

 Więcej zdjęć z zawodów w Darłówku można znaleźć w galerii pod zakładką II Mistrzostwa Polski Darłówko 2011. Zdjęcia otrzymałem od Izabeli i Roberta Weimann, oraz Uli i Krzysztofa Małeccy.

 

Komentarze  

 
#3 Rafał Udziela 2013-12-13 12:56
Witam, dziękuję za gratulacje i kibicowanie! Postaram się odpowiedzieć na pytanie o sprzęt dla początkujących w oparciu o swoje doświadczenia z wędkami i kołowrotkami jak i refleksje kolegów po kiju, którzy reprezentują różny wiek i warunki fizyczne. Może się rozczarujesz ale nie napiszę na początek kup wędkę X i kołowrotek Y bo to nie miałoby sensu i taki sprzęt mógłby Ci nie odpowiadać. Jaki sprzęt użyć na pierwszy okres przygody z surfcastingiem (a może i na dużo dłużej)? 1. Wędka Co do wędki proponuje takie wymagania - stworzona do surfcastingu, wygodna, średnio sztywna, nie teleskop i ma sobie radzić w dobrych i umiarkowanych warunkach pogodowych :) Co to oznacza? Wygodna wędka to wg mnie kij o długości od 3,3m do 4,5m w zależności od naszego wzrostu i siły. Dodatkowo wędka jest lekka lub średnio ciężka (maksymalna waga to 750g, ale skłaniałbym się do 450-600g). Ma dość chudą rękojeść i nie za grube uchwyty do trzymania, lub zamiast nich matowy lakier/gumę. Średnio-sztywna oznacza wędkę węglową z niższej półki i z ciężarem wyrzutu do 160 max 220g - będziemy łowić ciężarkami 100-150g przy gorszych warunkach 150g z kolcami. Wędka podczas wyrzutu szybko się ładuje i widocznie drga po wystrzeleniu ciężarka. Machanie kijem na sucho też go trochę ugina. Nie może być jak witka bo podczas fal będzie podciągał ciężarek do brzegu i utrudni obserwację brań. Nie teleskop, bo nie chcemy po pewnym czasie usłyszeć "trzask" lub spędzać dużo czasu wydmuchując ziarnka piasku. Dodałbym jeszcze wymaganie na cenę, powiedzmy do 350 PLN - może nie polubimy takiego łowienia, więc szkoda pieniędzy. Po drugie droższe wędki często zaczynają wymagać lepszej techniki rzutu i większej siły, więc je na razie odpuśćmy. Jeśli nie mamy pieniędzy i nad morze jeździmy rzadko a łowimy np karpie alternatywą będzie karpiówka minimum do 3/3.5 LBS, ale połowimy nią wygodnie tylko przy dobrej pogodzie ( i ciężarkach 80-100g). Jaka wędka jest dla Ciebie? Pójdź do sklepu, weź w rękę. Przyjedź na większe zawody. Znajdziesz tą, która czeka na Ciebie. 2. Kołowrotek Na początek, każdy kołowrotek łożyskowany o mocnym kabłąku i pojemności szpuli przy najmniej 230m 0.30mm. Oczywiście preferowane są kołowrotki odporne na słoną wodę, ale większy kołowrotek gruntowy lub karpiowy będzie też ok. Przydałoby się jakby miał wysoką szpulę typu long-cast, bo się żyłka mniej skręci. 3. Żyłka Dla osoby początkującej tylko żyłka koniczna. Tu nie ma już takiego wyboru na rynku. Miej przygotowaną szpulę 0.3-0.6 gdy faluje lub są zaczepy a drugą 0.225-0.57 dla wydłużenia rzutu. 4. Ciężarki - specjalne ciężarki do łowienia z plaży różnej masy do 150 g. Raczej typu grip lub kanciaste. Unikałbym oliwek i kulek bo zbyt skomplikują sprawę na początek :) Do zestawu dodałbym kilka ciężarków z kolcami, gdy będzie bujać. 5. Zestawy - raczej zrobiłbym najprostsze zestawy samemu. Pierwsze zestawy uprościłbym używając potrójnych krętlików lub perełek QBS. Zestaw wiązałbym na żyłce 0.6-0.7 mm. Przypony na 0.4mm lub specjalnych żyłkach przyponowych o wytrzymałości min 5 kg. Haczyki z oczkiem, nie za ciężkie, ostre i mocne rozmiar 2-6. Jeśli ktoś woli na początek kupić zestaw ważne, żeby był prosty w budowie(bez klipsów, świecących koralików itp) z haczykami w podanych wyżej rozmiarach. 7. Podpórki Aluminiowe lub rury pcv. Nie zaczynaj od stojaka. Ulokuj wędki kilkanaście metrów od siebie. Poczytaj na forach i artykuł Roberta na tym portalu, znajdziesz dużo cennej wiedzy jak zacząć. p.s. i poćwicz rzuty ! Ważne jest osiąganie minimum 60-100m (w zależności od wybrzeża). Nie zaczynaj od trudnych rzutów. Polecam rzuty "easy cast" i "brighton cast" - youtube Ci pomoże. Dużo osób się zniechęca i pyta się gdzie te ryby? Zazwyczaj nie ma ich w wodzie do kolan na pierwszej rewie... Do ryb trzeba dorzucić ;) Pozdrawiam, Rafał Udziela, Grauvell Team Polska
 
 
#2 Rafał Udziela 2013-12-13 12:50
Witam, w zależności od wędki, techniki i warunków rzucałem ostatnio 115-140 metrów. Standardowo rzuty mam 110-130 z zestawem. Nie jest to nic nadzwyczajnego, ale jak na rzut w zasadzie bez obrotu (na zawodach nie można rzucać klasycznym OTG) da radę ;) Po drugie jeszcze nie umiem poprawnie wykonać OTG. Polecam spojrzeć na http://neilmackellow.sea-angler.org/. Nie umiem przeprowadzić szczytówki cały czas na dole, aż do momentu jak ręce są przed twarzą, ale będę się dzielnie uczył. Pozdrawiam, Rafał Udziela, Grauvell Team Polska
 
 
#1 Damian 2013-12-13 12:48
Gratuluje tytułu! Na Youtube jest filmik z twoim rzutem , jak daleko potrafisz rzucić tym kijem co na filmiku i jak daleko udało ci się rzucić jakimś innym kijem? chodzi mi o rzuty samym ciężarkiem i mierzone a nie na oko
 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Jesteś tutaj: Powrót Imprezy WYWIAD Z MISTRZEM POLSKI