Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

CwanaRyba

Ocena użytkowników:  / 5
SłabyŚwietny 

 Pojęcie żyłki w surfcastingu ma wiele wymiarów. Zestawy do łowienia z plaży mogą się składać z pojedynczej żyłki o jednakowej średnicy. Są one najczęściej stosowane przez wędkarzy, ale odległości rzutów uzyskiwane tymi typami żyłek nie są imponujące. Istnieją również żyłki koniczne o zmiennej średnicy na swej długości. Są tak zbudowane, że w końcowej swej części bez węzła łagodnie przechodzą w przypon strzałowy. Najczęściej długości takich żyłek wynoszą 220 metrów. Sensowne używanie takich żyłek łączy się z posiadaniem nieco droższych wędzisk. Spotkamy również zestawy łączone, żyłka główna plus dowiązany przypon strzałowy. Poniższy artykuł właśnie takiemu typowi żyłki jest poświęcony.

Żyłki do surfcastingu

 Żyłka główna do surfcastingu powinna spełniać wiele wymogów i spełniać określone zadania. Łowienie ryb na plaży Bałtyku jest specyficzne i trudno je porównać do łowienia w wodach śródlądowych. Jak każda dziedzina wędkarstwa w tym również surfcasting wymaga zaopatrzenia się w sprzęt o określonych parametrach i właściwościach. W surfcastingu żyłka jest tak samo ważna jak wędka i kołowrotek. Dla wędkarzy, którzy maja ochotę łowić zestawem w odległościach powyżej 150 metrów, zakup odpowiedniej żyłki powinien być dobrze przemyślany.

 Od żyłki przeznaczonej do surfcastingu nie tylko powinno się wymagać wytrzymałości na zrywanie i przeciążenia. Trzeba pamiętać, że żyłka do łowienia z plaży jest wyjątkowo mocno narażona na otarcia piasku, kamieni i ostrych krawędzi muszli. Jak w łowieniu śródlądowym na uszkodzenia narażony jest przeważnie niewielki odcinek żyłki, to w surfcastingu cała żyłka narażona jest na okaleczenia. Wynika to, ze specyfiki łowiska, które najczęściej jest bardzo płytkie i znaczna część żyłki zalega na dnie.

 Nie było by problemu, gdyby nie fale, które nieustannie poruszają żyłką o piasek niczym o papier ścierny. Im większa fala i boczne prądy, tym większe zniszczenia dla naszej żyłki. Zjawisko mocno się nasila, gdy przerzucamy rewę, to właśnie na jej wysokości żyłka najbardziej ulega przetarciom i zmatowieniom. Dodatkowym czynnikiem przyspieszającym utratę przez żyłkę swych pierwotnych właściwości jest słona woda. Bałtyk jest na całe szczęście morzem słonawym, jednak nawet ta minimalna ilość soli niekorzystnie wpływa na parametry i zachowanie się żyłki.

 Do surfcastingu nie powinno się dobierać zbyt małych średnic żyłek. Żyłki o średnicach 0,28 stanowią już grupę bardzo cienkich i delikatnych żyłek. Wydaje się, że najbardziej słuszne jest stosowanie średnic w przedziale 0,30/033. Nie do końca prawdą jest twierdzenie, że cieńsza żyłką rzucimy dalej. Moje testy i próby na średnicach żyłek poniżej 0,28 mm pokazały, że są one już na tyle miękkie, iż wykonanie siłowego rzutu powoduje niekontrolowane przylepianie się mokrej żyłki do blanku wędziska. W skrajnych przypadkach żyłka nie przechodziła przez pierwsza przelotkę prawidłowo, tylko tłumiła się o ranty przelotki tworząc luz. Luz powstawał między szpulą kołowrotka, a pierwszą przelotką, kończyło się to zawsze zerwaniem żyłki.

 Kolor żyłki głównej powinien być jak najbardziej jaskrawy i przerażająco widoczny. Nie ma to znaczenia dla ryb, gdyż do żyłki głównej przywiązujemy i tak przypon strzałowy , dopiero później odcinek przezroczystej żyłki z przyponami i haczykami. Dobrze widoczna żyłka, pozwala szybko zobaczyć pewien typ brania, który polega na delikatnym przesuwaniu się żyłki w bok zarzuconej wędki. Łowiąc w sezonie letnim wielokrotnie musiałem odpowiadać spacerującym turystom na pytania. Pytania te dotyczyły, bezpiecznego przejścia pod wędkami, gdyż nie widzą żyłki. Ilość pytań w miejscach uczęszczanych przez spacerowiczów może doprowadzić do białej gorączki wędkującego. Dobrze widoczna żyłka główna, przydatna będzie dla kapiących się w pobliżu wczasowiczów.

 Mój kolega miał kiedyś przykrą przygodę we wschodniej części plaży Darłówka. Łowiąc tam ryby, zobaczył w pobliżu brzegu pływającego turystę na wypożyczonym skuterze wodnym. Turysta był tak zauroczony wypożyczonym skuterem, że nie zauważył żyłki która owinęła się mu wokół szyi. Żyłka zerwała się pod naporem człowieka na skuterze. Tylko strach pomyśleć, co by się stało, gdyby kolega łowił na znacznie cieńszą i wytrzymalszą plecionkę. Krzykliwość kolorystyczna żyłki głównej przydatna jest do odstraszania mew. Ptactwo potrafi być zaciekawione osuszonymi przez wiatr fragmentami zielska zaczepionymi o żyłkę. Zielsko to, zahacza o wystającą z wody żyłkę i dzięki falowaniu wody i sile wiatru przemieszcza się w figlarny sposób niczym mały owad po żyłce, aż dotrze do szczytówki. Podczas tej wędrówki fragment zielska wielokrotnie potrafi być atakowany przez mewy, które skrzydłami plączą się o żyłkę. Walka z tak dużym ptakiem, to nie lada wyzwanie, zwłaszcza, że mewa wydziera się okropnie, a turyści w obronie ptaka potrafią nieźle zdenerwować właściciela niewidocznej żyłki.

 Wszelkie prace na żyłce, czy to jej wiązanie, czy rozplątywanie znacznie są ułatwione, gdy kolor żyłki jest dominujący. Na dużej przestrzeni piasku, wody i nieba często w okularach przeciwsłonecznych dobra widoczność żyłki, tylko usprawnia wędkowanie. Jest jeszcze inny ciekawy powód na przekonanie się do kupowania jaskrawych kolorów żyłek. Zastosowanie tak silnego barwnika uwidacznia wszelkie uchybienia od jakości na powierzchni żyłki. Ponadto, wszelkie utlenienia i odbarwienia podpowiedzą nam, że żyłka była nie właściwie przechowywana np. na nasłonecznionej części lady sklepowej lub, że jest przestarzała.

 Jednak najważniejszą cecha dobrej żyłki do surfcastingu jest jej odpowiednia sztywność. Gdy poczujemy się już na siłach i zaczniemy podejmować czynności związane z jak najdalszymi rzutami, zauważymy jak jest ważna praca żyłki wychodzącej ze szpuli kołowrotka. Tanie żyłki przy pierwszym rzucie jeszcze dają rade, ale gdy żyłka pomoczy się trochę w słonej wodzie, to zaczynają się problemy. Długo nie moglem zrozumieć dlaczego przy silnych wyrzutach często zrywałem żyłkę , która plątała się o najbliższą przelotkę od strony kołowrotka. Przyczyną się okazała zbyt miękka niczym sznurek żyłka. Mam kolegę, który długo próbował kupić w naszych sklepach uznaną żyłkę do dalekich wyrzutów. Po wielu próbach zrezygnował i indywidualnie sprowadził kilkanaście szpul takiej żyłki. Dostałem w prezencie taką żyłkę i rezultaty przeszły moje najśmielsze oczekiwania. Dziś już takie żyłki można kupić w naszych sklepach i co jakiś czas postaram się je opisywać i zachęcać dystrybutorów do zaopatrywania sklepów w tego rodzaju specjalistyczne żyłki.

Na temat dalszych rodzajów żyłek będę pisał w najbliższym czasie.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Jesteś tutaj: Powrót Surfcasting ŻYŁKI DO SURFCASTINGU