Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

CwanaRyba

Ocena użytkowników:  / 7
SłabyŚwietny 



 DORSZOWY SPINNING

 


Pilker i przywieszka, dwie przywieszki i pilker bez kotwic czy  sam pilker? A może coś innego?

 Nie zawsze dorsz musi być skłonny do „objadania się ołowiem”. Są takie dni kiedy nasz ołowiany wabik można zamienić na miękką gumową przynętę i poczuć się jak na okoniowej zasadzce ze spinningiem. Lecz do każdej metody muszą być określone warunki. Aby swobodnie łowić dorsze takim zestawem Bałtyk musi „stanąć w miejscu” lub być lekko sfalowanym. Dryf łodzi nie może być za szybki ponieważ musimy wyczuwać naszą przynętę.  Sposób spinningowania miękkimi przynętami w Bałtyku nie jest tak popularny a co za tym idzie, dorsze lepiej na nie reagują niż sztywną ołowianą konstrukcję pukającą w dno choć nie zawsze. Generalnie miękka przynęta będzie bardziej naturalnie pracowała, co daje nam  przewagę nad pilkrem. 

Dorsz na przynęty miękkie
  Metoda polega na jigowaniu wabikiem przy samym dnie jak i nieco wyżej. Cała sztuka polega na tym aby opanować umiejętność  kontrolowania  przez cały czas naszego wabika i wyczuwania  każdego nienaturalnego jego zachowania,  ponieważ dorsz nie zawsze  atakuje przynętę agresywnie. Są dni kiedy przynęta leży na dnie a dorsz przyciska swój kąsek pyskiem, wtedy na wędce będziemy czuć tylko lekkie przygięcie szczytówki, po zacięciu i wyholowaniu ryby okaże się że dorsz nie ma przynęty w pysku tylko pod . Wtedy jest ona zacięta w tak zwany „krawat”.  Każdy zacięty wątłusz na gumę uzbrojoną w główkę jigową pozostawi nam  w pamięci piękne chwile holu na długie lata. Trzeba też pamiętać że będziemy mieli więcej spięć niż na pilkera, lecz łowienie na lekki spinning wygłodniałych lampartów na pewno sprawi że szybko zrezygnujemy z ołowianej przynęty. Na każdej łódce mamy dwie burty jedna „napływająca” i druga „odchodząca. Napływająca jest to ta która po wyrzucie naszej przynęty będzie się do niej zbliżać  pozwoli nam to na lepsze kontrolowanie przynęty niż na burcie „odchodzącej” kiedy to łódź będzie nam odciągała przynętę od dna i będziemy zmuszeni do stałego wypuszczania link z naszego kołowrotka aby czuć kontakt z dnem.  Tak więc stajemy na burcie z napływem i staramy się wyrzucić jak najdalej nasz ripper lub twister, po opadzie na dno zaczynamy prowadzić wabik skokami kontrolując bez przerwy jego drogę ponieważ brania mogą nastąpić w każdej fazie prowadzenia, na opadzie, przy podbiciu czy też kiedy leży ona na dnie. Jeśli podczas rzutów przynęta będzie się plątać z plecionką można zastosować 40cm przypon z takiej samej żyłki jak do robienia przyponów na przywieszki. Główka jigowa powinna być w przedziale wagowym 30 – 100g. w zależności od głębokości łowiska, jednak górnego wariantu bym nie polecał z uwagi na to że zestaw ten ma się zachowywać dość naturalnie, a dorsz powinien mieć czas na branie. Przynęta, najczęściej stosuje różnej maści rippery i twistery. Co do ripperów bardzo dobrze sprawdzają się kopyta relax’a w wielkości L - 4 o różnej kolorystyce. Mi najbardziej sprawdza się malinowy z srebrnym brokatem i czarnym grzbietem ale rozmawiając z wędkarzami myślę ze to każdego indywidualne zdanie decyduje o tym co będzie mu pasowało. Jeśli chodzi o twistery to dobrze sprawdzają się te co goszczą na naszych przywieszkach tylko oczywiście w większych rozmiarach. Bardzo istotnym elementem łączenia zestawu jest agrafka z krętlikiem. Gdy zaczynałem łowić na taki zestaw, główkę jigową wiązałem bezpośrednio do plecionki. Jednak po pierwszych wyprawach i kilku „zgubionych” ładnych dorszy które przy łódce podczas walki uwalniały cienką plecionkę z łączenia uszka główki zacząłem stosować agrafki i to zredukowało moje „gubienie” ryby. Nie musi być to wielka Agrafka spokojnie wystarczy taka jak na szczupaki.

Źródło google

 Plecionka powinna być jak najbardziej okrągła aby łapała jak najmniej odkształceń od wiatru i nie stawiała dużego oporu w wodzie dla przynęty. Powinna się mieścić w przedziale grubości od 0,10 do 0,16mm. Kolor plecionki nie ma jakiegokolwiek znaczenia. Większy kołowrotek jeziorowy w zupełności wystarczy lecz po powrocie z wyprawy trzeba mu będzie poświecić więcej uwagi niż temu typowo morskiemu tzn. opłukać woda i troszkę przesmarować co jakiś czas. 

 Na koniec został czas na wędkę z tym chyba nie będzie żadnego problemu bo na naszym rynku jest ich dostatek, na pewno każdy wybierze taki kij który mu będzie „leżał w ręce”. Do tej metody polecam kije o szczytowej akcji i długości od 2,7 do 3,0m. Takie kije pozwalają wyrzucić przynętę na znaczne odległości a co za tym idzie pozwalają nam spenetrować większy obszar łowiska. Ciężar wyrzutowy powinien kończyć się na 120g. Nie ma co przesadzać z ciężarem wyrzutowym ponieważ im będzie on większy tym gorzej nam będzie wyczuć przynęty w lżejszym przedziale wagowym np. od 30  do 50 g. Myślę że te informacje wystarczą do rozpoczęcia nowej przygody z metodą poławiania dorszy na przynęty miękkie. Do zobaczenia na wodzie !


                                                                                                         Napisał : Przemysław Wolak.

 

 

Komentarze  

 
#7 Eniu 2013-06-15 04:34
Kurcze, a ja zawsze próbowałem łapać dorsze do słoika..
Dzięki za poradnik
 
 
#6 Eryk 2013-06-14 23:20
mój stary to foka
 
 
#5 wajs 2013-06-14 22:31
Czemu mi to robisz?
 
 
#4 danios 2013-06-14 22:28
wędkarz na medal!!!!
 
 
#3 wajs 2013-06-14 22:26
Podszywaja sie!
 
 
#2 wajs 2013-06-14 22:10
Naprawdę swietny artykół, wedłóg mnie ! Na prafde polecam, super wedkaz i zarazem super człowiek pomaga mi w nauce wraz z danielem dz ! Dzieki wielkie !!
 
 
#1 Pszemo 2013-06-14 21:57
Dzięki za fantastyczny poradnik, teraz już wiem jak prawidłowo łowić dorsze i naturalnie poruszać się w wodzie.
PS Też lubię maliny.
Pozdrowienia!
 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Jesteś tutaj: Powrót Wędkarstwo morskie DORSZOWY SPINNING